Aktualna opłacalność produkcji mleka oraz przewidywania na przyszłość – materiały konferencyjne

Zagadnienie opłacalności produkcji w rolnictwie, w tym produkcji mleka, jest jedną z kluczowych dla każdego rolnika, który musi w gospodarce wolnorynkowej zmagać się z trudem dnia powszedniego. Opłacalność produkcji rolniczej determinuje uzyskiwane dochody z gospodarstwa rolniczego, co ma wpływ na poziom życia rodziny rolniczej (wydatki na cele prywatne) oraz możliwości inwestycyjne. Niska opłacalność produkcji mleka zniechęca i jednocześnie uniemożliwia jej rozwijanie. Trzeba podkreślić, że chów krów mlecznych i związana z tą działalnością produkcja mleka należy do jednych z najbardziej uciążliwych (codzienny dój krów bez względu na różne okoliczności), kapitałochłonnych (potrzeba zaangażowania znacznego kapitału w postaci niezbędnych środków trwałych, takich jak budynki, specjalistyczne maszyny i urządzenia, itp.) i ryzykowanych działalności w rolnictwie. Te cechy szczególne (uciążliwości), jeżeli nie są nagradzane w postaci ceny mleka i różnego rodzaju dopłat powodują rezygnację z tej działalności dotychczasowych hodowców bydła mlecznego. W Polsce obserwuje się masowe odchodzenie rolników od chowu bydła mlecznego i ukierunkowanie się na chów bydła mięsnego, który jest działalnością zdecydowanie mniej pracochłonną i kapitałochłonną. Niestety w dłuższej perspektywie czasowej może okazać się to błędne działanie!

Czy produkcja mleka w Polsce jest opłacalna?

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest bardzo trudna i należałoby podkreślić, że opłacalność produkcji jest determinowana szeregiem czynników znajdujących się wewnątrz gospodarstwa (technologia produkcji), jak również na zewnątrz (sytuacja na rynku produktów, środków do produkcji i pracy). Dodatkowo opłacalność jest pojęciem względnym, czyli odnosimy się do opłacalności wytwarzania innych produktów lub pracy poza gospodarstwem rolniczym. Wszyscy chyba się zgodzą, że czynnikiem determinujących w pewnym zakresie opłacalność, ale przede wszystkim dochodowość gospodarstw rolniczych i wydajność pracy jest skala (wielkość) produkcji. Generalna zasada sprowadza się do prawidłowości, że im więcej produkujesz tym koszty na jednostkę produktu powinny być mniejsze oraz dodatkowo można liczyć na wyższe ceny skupu mleka (wyższa siła przetargowa na rynku). Podkreślić należy, że nawet niewielka jednostkowa opłacalność produkcji multiplikowana ilością będzie dawała odpowiednio wyższy dochód. W latach 2017-2019 przeciętny dochód z gospodarstwa mlecznego w Polsce był wyraźnie zróżnicowany w zależności od skali produkcji mleka (tabela 1). Chcąc obiektywnie ocenić dochodowość gospodarstw mlecznych należy uzyskany dochód z pracy w gospodarstwie odnieść do alternatywnych dochodów, które potencjalnie można byłoby uzyskać z pracy poza rolnictwem. Z dokonanych obliczeń (tabela 1) wynika, że dochodowość pracy w gospodarstwach mlecznych, we wszystkich wydzielonych grupach w latach 2017-2021 sukcesywnie się zmniejszała, natomiast przeciętne wynagrodzenie w gospodarce rosło. Sytuacja ta skłania do odchodzenia od produkcji mleka lub jej dynamicznego zwiększania. W 2021 roku – wg szacunków autora – gospodarstwa utrzymujące 45-50 krów mlecznych uzyskują dochód parytetowy (porównywalny z przeciętnym wynagrodzeniem w polskiej gospodarce). W 2019 roku, ta granica była na poziomie około 30 krów mlecznych. 

Czy produkcja mleka w nieodległej przyszłości może być opłacalna w Polsce?

Pytanie jest bardzo trudne, ale bardzo ważne i trzeba próbować na nie szukać odpowiedzi. Należałby na początku wyraźnie stwierdzić, że 2022 rok będzie szczególny. Ponad 2,5 krotnie wyższe ceny nawozów i pozostałych środków produkcji mogą przyczynić się do ekstensyfikacji produkcji roślin pastewnych, co może przyczynić się do zmniejszenia pogłowia zwierząt i produkcji mleka. Skutkować to może pogorszeniem sytuacji rolników i podniesieniem cen produktów mlecznych. Potrzebne są działania interwencyjne, których niestety brak. Sięgając jeszcze dalej w przyszłość można postawić zasadnicze pytanie, które powinno być podstawą decyzji strategicznych: Czy zapotrzebowanie na produkty mleczne w najbliższych latach będzie rosło? Odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca – TAK.

Jak wynika z przedstawionych w 2019 prognoz OECD zapotrzebowanie (popyt) na produkty mleczne na świecie do 2028 roku będzie się zwiększać. Jednak tempo będzie zróżnicowane w poszczególnych częściach świata. Dalej przewiduje się relatywnie największe zwiększenie popytu na kontynencie azjatyckim, a szczególnie w Chinach. Szczególnie wyraźnie, bo aż o 55% w stosunku do 2018 roku zwiększy się zapotrzebowanie na ser. Obecnie eksport produktów mlecznych z Polski bezpośrednio do Chin jest śladowy -głównie eksportujemy do krajów Europy Zachodniej, skąd część produktów jest reeksportowana do Chin. W niedalekiej przyszłości niestety nie zanosi się na wpisanie Polski jako głównego „huba” komunikacyjnego w koncepcję „Nowego Jedwabnego Szlaku”. Konflikt z Białorusią (Rosją) oraz już wyraźne wpisanie się w orbitę bezpieczeństwa USA zdecydowanie utrudnia, wręcz uniemożliwia, rozwijanie bezpośrednich transakcji handlowych z Chinami.

Zastanawiając się nad czynnikami warunkującymi opłacalność produkcji mleka w niedalekiej przyszłości konieczne jest zasygnalizowanie kierunku polityki rolnej UE na najbliższe lata (kolejny okres programowania 2023-2027). Można streścić je krótko „najważniejsze jest środowisko”, a w nim ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Zgodnie z obecną narracją głównym gazem szkodliwym jest metan, który głównie jest emitowany przez zwierzęta, a szczególnie bydło. UE zdeklarowała się, że do 2030 roku zredukuje emisję metanu o 30%! To krowy stają się „głównym wrogiem człowieka”, w związku z tym można wnioskować, że pojawią się naciski w postaci różnych nakładochłonnych regulacji, które będą podnosiły koszty produkcji mleka. W najgorszej sytuacji mogą się znaleźć hodowcy bydła mięsnego, bo emisja metanu na jednostkę białka w tej działalności jest największa.

Konkludując kwestię opłacalności produkcji mleka można stwierdzić, że nie przedstawia się to dobrze a przyszłość też nie rysuje się w różowych barwach. Można mieć nadzieję, że „ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy” i odstąpi od utopii, że bydło najbardziej szkodzi środowisku, a rolnik nęka zwierzęta (nie zapewnia dobrostanu) i trzeba go na każdym kroku kontrolować. Bez względu na wszystko, jeżeli chce się generować godziwe dochody z produkcji mleka trzeba starać się inwestować i zwiększać skalę produkcji.


Dr hab. Andrzej Parzonko, prof. SGGW
http://andrzej_parzonko.users.sggw.pl/

Materiały konferencyjne 
pt. “ZIELONKA – KISZONKA – MLEKO”
Konferencja on-line, Minikowo 14.12.2021

Fot. pixabay