Zrównoważone zmianowanie

Od gospodarki żarowej do współczesnego rolnictwa upłynęły wieki. Do niedawna byliśmy przekonani, że Europa potrafi ochronić się przed zarazą. Powszechnego głodu, wynikającego z wysokich niedoborów żywności, też nie ma. Coraz częściej pytamy jednak o całościowe koszty „karmienia świata”. Przejście od gospodarki żarowej do płodozmianu norfolskiego zwielokrotniło produkcję. Masowe stosowanie nawozów mineralnych i środków ochrony roślin stworzyło przekonanie, że bariery przyrodnicze rolnictwa można pokonać. Pod presją rynku wdrożono zmianowanie z wysokim udziałem zbóż. Holistycznie ujmowane skutki tych działań wskazują, że nie są to rozwiązania zrównoważone.

Od gospodarki żarowej do płodozmianu

Historia ludzkości to ustawiczne zmaganie o zdobywanie pożywienia. Przez wieki ta podstawowa potrzeba nie była w pełni zaspokajana. Głód i choroby dziesiątkowały ludzi. Powtarzający się trwały niedobór żywności w okresie tzw. przednówka znalazł odbicie w kulturze. A słowa modlitwy „od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas Panie”[1] dobitnie dowodzą jak dramatycznie nierozwiązywalnym był problem głodu. Pierwsza łacińska książka pisana prozą, to podręcznik gospodarstwa wiejskiego Katona Starszego (234–194 r. p.n.e.).

Ludzkość przechodziła od zbieractwa i łowiectwa przez pasterstwo do coraz doskonalszych form zaspokajania potrzeb żywnościowych. Podstawowym sposobem uprawy ziemi we wczesnym średniowieczu była gospodarka wypaleniskowa (żarowa). Lasy porastające wielkie obszary ziemi usuwano poprzez wzniecenie pożaru. Sposób ten prowadził także do użyźnienia gleby dzięki popiołowi z pogorzeliska. Jednak ziemia szybko ulegała wyjałowieniu i trzeba było ją porzucić na kilka, a nawet kilkanaście lat, aby poprzez ugorowanie w sposób naturalny odzyskała żyzność. Ziemię orano przy pomocy drewnianych narzędzi (socha, radło) zaprzęgniętych w woły. Wydajność takiej gospodarki była niewielka. Z jednego wysianego ziarna można było liczyć na zebranie najwyżej trzech. Sprawiało to, że głód często towarzyszył średniowiecznemu społeczeństwu. Oznaką bogactwa było jadanie do syta przez cały rok[2].

Doskonalono użytkowanie ziemi rolniczej. Pierwszym zalążkiem systemu płodozmianowego była dwu-polówka, gdzie obszar uprawny dzielono na dwa pola: na pierwszym siano po kolei zboże jare i ozime, drugie ugorowało w celu regeneracji gleby. Stopniowo rozwinęła się ona w trójpolówkę, tzw. klasyczną bądź ugorowo-zbożową, tu grunty orne dzielono na trzy pola, ugorując je kolejno, następnie obsiewając zbożem ozimym i w trzecim roku jarym. System ten wprowadzono w Europie Zachodniej w IX wieku zgodnie z za-rządzeniem Karola I Wielkiego, w Europie Środkowej upowszechnił się około XIII wieku. To właśnie w tym czasie na kartach jednej z kronik, relacjonujących walki Karola I Wielkiego z Arabami, mieszkańców monarchii karolińskiej nazwano Europenses (Europejczycy).

Z czasem trójpolówka klasyczna ewoluowała w system płodozmianowy, trójpolówkę bezugorową, gdzie zamiast zostawiać pole ugorem, zaczęto obsiewać je roślinami motylkowymi lub okopowymi. W Polsce ulepszoną trójpolówkę wprowadzono na przełomie XVIII i XIX wieku. Nowoczesny płodozmian wywodzi się bezpośrednio z trójpolówki bezugorowej, znano go i stosowano w XVI wieku we Flandrii[3], udoskonalono w klasyczną czteropolówkę, zwaną płodozmianem norfolskim w 1731 r. w Anglii, która obejmowała zboża ozime i jare, rośliny motylkowe i okopowe. W Niemczech pod koniec XVIII wieku płodozmian propagował Albrecht Daniel Thaer, w Polsce natomiast ksiądz Jan Krzysztof Kluk, a w początkach wieku XIX Jan Nepomucen Kurowski, Michał Oczapowski czy Dezydery Adam Chłapowski [Könnecke 1974, Adamowski 1973].

Poglądy T. R. Malthusa o tym, że przyrost produkcji żywności może nie nadążać za przyrostem liczby ludności i ludzkości grozi permanentny głód wywarły ogromny wpływ na rolnictwo i intensyfikację produkcji. Intensywność produkcji rolniczej rozumiana jako natężenie wytwarzania, mierzona nakładami pracy żywej i uprzedmiotowionej na jednostkę ziemi, rozpatrywana była przez dziesięciolecia w kontekście niedoborów żywności i zagrożenia głodem [Styś 1936, Blohm 1969, Andreae 1974, Sobczyński 2015]. Dzięki postępowi i intensyfikacji udało się zwiększyć produkcję rolniczą, co dobrze ilustruje stosunek ziaren zbieranych do wysiewanych: jak podano wcześniej w średniowieczu wynosił on 3:1, jeszcze w XIX w. 5–7:1, a obecnie w gospodarstwach europejskich 20–60:1 [Runowski 2009].

Na przełomie XX i XXI wieku trwała nadwyżka podaży nad popytem produktów rolnych skłoniła Unię Europejską do zmian wspólnej polityki rolnej. Głównym celem w miejsce wzrostu produktywności ziemi, stał się rozwój produkcji najwyższej jakości z zachowaniem warunków ochrony środowiska, dobrostanu zwierząt i higieny produkcji. Etap rolnictwa konwencjonalnego to okres konkurencji wydajnościowej w gospodarstwach rolniczych oraz wdrażania przemysłowych technologii wytwarzania w rolnictwie. Równolegle do tych zmian ma miejsce proces koncentracji, który prowadzi do redukcji liczby gospodarstw, do ich specjalizacji, utworzenia niezależnej od ziemi hodowli zwierząt, wzrostu wielkości gospodarstw, wzrostu wydajności pracy i intensywności wykorzystania czynników produkcji. Nastąpiło ograniczenie bioróżnorodności upraw. Należy dążyć w kierunku rolnictwa społecznie zrównoważonego, poprzez wspieranie dochodów kompensujące obniżanie wydajności produkcji na rzecz służby krajobrazowi i środowisku. Rolnictwo, które względnie traci w sferze wytwórczej, zyskuje jako dział gospodarki uczestniczący w kształtowaniu przestrzeni, ochronie środowiska naturalnego czy też wypełnianiu funkcji kulturowych. Działania na rzecz zmniejszenia negatywnego oddziaływania na środowisko produkcji rolniczej nie mogą odbywać się kosztem ograniczenia funkcji produkcyjnej gospodarstw, a co się z tym wiąże – kosztem szans rozwojowych rodzin rolniczych [Krasowicz 2009].

 

Wpływ kierunku produkcji na udział zbóż w zasiewach

W latach 60. ubiegłego wieku, wobec drożejącej pracy i konieczności mechanizacji produkcji, ekonomiści niemieccy zalecali ekstensywną organizację produkcji oraz intensywne gospodarowanie. Należało dążyć do możliwie dużego udziału w zasiewach zbóż i innych upraw zbieranych kombajnem zbożowym (np. rzepaku), ale przy intensywnym nawożeniu i ochronie roślin. Takie podejście umożliwiało efektywną mechanizację (degresję kosztów stałych) oraz maksymalizację nadwyżki ekonomicznej z jednostki ziemi. Prowadziło to do wzrostu udziału zbóż w strukturze zasiewów, z 50% dla płodozmianu norfolskiego do 67% przy sześciopolówce z dwiema roślinami niezbożowymi, czy 83% przy sześciopolówce z jedną rośliną niezbożową. Przy dużym udziale zbóż zalecano uprawę owsa jako rośliny fitosanitarnej oraz żyta [Blohm 1969, Andreae 1974]. Dzisiaj popyt na owies i żyto jest śladowy, króluje pszenica. Przy niektórych kierunkach produkcji udział zbóż w strukturze zasiewów przekracza 90%, co trudno uznać za rozwiązanie zachowujące potencjał wytwórczy, za zmianowanie zrównoważone.

Wyniki standardowe systemu rachunkowości gospodarstw rolnych (FADN) UE pozwalają na ocenę wpływu kierunku produkcji (specjalizacji) i wielkości gospodarstw na zmianowanie. Taka ocena nie jest możliwa na dostępnych danych GUS. Powszechnie dostępne dane FADN nie zawierają jednak informacji o powierzchni zasiewów poszczególnych gatunków, dlatego zmianowanie ocenimy na podstawie udziału powierzchni zbóż (SE035) w stosunku do powierzchni użytków rolnych (SE025). Trzeba jedna uwzględnić, że w ramach użytków rolnych ze zmianowania wyłączone są trwałe użytki zielone (łąki, pastwiska) oraz uprawy trwałe (np. sady, szkółki, wiklina), zatem ten sposób oceny zaniża udział zbóż w strukturze zasiewów.

Ze względu na ramy artykułu, ocenę wpływu kierunku produkcji na zmianowanie ograniczymy do gospodarstw specjalizujących się w uprawach zbóż, oleistych i strączkowych (TF15), produkcji mleka (TF45) i w chowie zwierząt ziarnożernych (świnie, drób) (TF50). W latach 2004–2018 w gospodarstwach polowych (TF15) najwyższy udział zbóż w użytkach rolnych występował w Danii i w Polsce (70–80%). Pod koniec badanego okresu, w grupie krajów (Niemcy, Francja, Austria, Czechy) udział ten kształtował się w przedziale 60–62%. Wyniki sygnalizują, że w Danii i w Polsce udział zbóż w zasiewach jest zbyt wysoki i narusza zasady dobrego zmianowania (rys. 1).

 

Rys. 1. Udział zbóż w powierzchni użytków rolnych w gospodarstwach polowych (TF15) w wybranych krajach UE w latach 2004–2018 

Źródło: Obliczenia własne na podstawie FADN: https://agridata.ec.europa.eu/extensions/FADNPublicDatabase/FADNPublicDatabase.html

 

Bardzo niski udział zbóż w użytkach rolnych występował w latach 2004–2018 w gospodarstwach mlecznych (TF45), co pozwala na dobre zmianowanie. Rolnicy specjalizujący się w chowie przeżuwaczy muszą zapewnić podstawowe pasze gospodarskie (zielonki, siano, sianokiszonki, kiszonki, okopowe) z własnej produkcji, co powoduje korzystne ograniczenie udziału zbóż w zasiewach. To powiązanie paszowe ogranicza też nadmierny wzrost obsady zwierząt[4], a gospodarstwa mleczne pod względem obsady i zmianowania mogą być wzorem zrównoważenia (rys. 2).

Rys. 2. Udział zbóż w powierzchni użytków rolnych w gospodarstwach mlecznych (TF45) w wybranych krajach UE w latach 2004–2018 

Źródło: Obliczenia własne na podstawie FADN: https://agridata.ec.europa.eu/extensions/FADNPublicDatabase/FADNPublicDatabase.html

 

Bardzo wysoki udział zbóż w użytkach rolnych występował w latach 2004–2018 w gospodarstwach z chowem zwierząt ziarnożernych (TF50), najwyższy w Polsce i Danii (77–83%), a najniższy (poniżej 60%) w Niemczech, Francji, Austrii i Belgii (rys. 3).

 

Rys. 3. Udział zbóż w powierzchni użytków rolnych w gospodarstwach z chowem zwierząt ziarnożernych (TF50) w wybranych krajach UE w latach 2004–2018 

Źródło: Obliczenia własne na podstawie FADN: https://agridata.ec.europa.eu/extensions/FADNPublicDatabase/FADNPublicDatabase.html

 

Wpływ wielkości gospodarstwa na udział zbóż w zasiewach

W latach 2004–2018 w miarę wzrostu wielkości ekonomicznej gospodarstw obserwowano spadek udziału zbóż w powierzchni użytków rolnych. Oznacza to, że gospodarstwa małe, a nie duże są najbardziej zagrożone nadmiernym udziałem zbóż w zasiewach, mają najmniej zrównoważone zmianowanie (rys. 4). Przeciętny udział zbóż w powierzchni użytków rolnych gospodarstw z chowem ziarnożernych (TF50) w Polsce kształtował się w przedziale 76–86% (rys. 3). Uwzględnienie wpływu wielkości gospodarstwa wykazało, że gdy w gospodarstwach z najmniejszych klas wielkości ekonomicznej udział zbóż w użytkach rolnych przekraczał nawet 90%, to w gospodarstwach z największej klasy ((6) >= 500 000 EUR) od wielu lat kształtował się w przedziale 65–70% (rys. 4).

Rys. 4. Wpływ wielkości ekonomicznej na udział zbóż w użytkach rolnych w a) gospodarstwach polowych (TF15), b) gospodarstwach z chowem zwierząt ziarnożernych (TF50), c) gospodarstwach mlecznych (TF45) w UE oraz d) w gospodarstwach z chowem ziarnożernych w Polsce w latach 2004–2018 (PL TF50)

Źródło: Obliczenia własne na podstawie FADN: https://agridata.ec.europa.eu/extensions/FADNPublicDatabase/FADNPublicDatabase.html

 

Podsumowanie

Kierunek produkcji i wielkość gospodarstwa to podstawowe czynniki wpływające na udział zbóż w zasiewach. Nadmiernym udziałem zbóż w zasiewach najbardziej zagrożone są gospodarstwa specjalizujące się w chowie zwierząt ziarnożernych (świnie, drób) (TF50), a najmniej mleczne (TF45). Gospodarstwa małe w stosunku do dużych charakteryzują się wyraźnie wyższym udziałem zbóż, co może prowadzić do niezrównoważonego zmianowania. Nie zawsze small is beautiful (małe jest piękne) i efektywne.

[1] Jan Kasprowicz: Święty Boże, święty mocny w: Hymny, Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska”, Warszawa 1922. Warto przypomnieć, że poeta urodził się 12 grudnia 1860 r. w Szymborzu na Kujawach.
[2] Przeprowadzone w 1937 r. badania gospodarstw karłowych na terenie trzech południowych województw ówczesnej Polski (kieleckiego, krakowskiego i lwowskiego) wykazały, że wartość odżywcza dziennej diety, w grupie gospodarstw 0,5-2,0 ha bez zarobków, znajdowała się poniżej przeciętnego minimum zapotrzebowania. Codzienny jadłospis był niezmienny: Zazwyczaj na śniadanie podaje się barszcz z mąki owsianej lub innej i ziemniaki, na obiad ziemniaki z kapustą, do czego w zamożniejszych gospodarstwach dodaje się kluski z mąki okraszone masłem lub słoniną, albo też kaszę czy groch, zwłaszcza w mniej zamożnych  i na kolację znowu barszcz i ziemniaki, ewentualnie mleko i ziemniaki, albo chleb i mleko, lub wreszcie pozostałość z obiadu. (…) Jednak na przednówku było najgorzej: (…) dużą rolę w odżywianiu rodziny w tym czasie odgrywa mleko i chleb; kapusta, choć i bywa w tym czasie, przeważnie jest nie do użycia; w wielu gospodarstwach, zwłaszcza na gorszej glebie, zabrakło również i ziemniaków, pozostaje zatem mleko i chleb, który niekiedy spożywa się trzy razy dziennie na śniadanie, na obiad i na kolację. Najgorzej oczywiście odżywiają się rodziny żyjące na gorszej glebie i niemające żadnych ubocznych zarobków, wśród nich dość często zdarza się odżywianie dwukrotne, zaledwie trzech na 17 gospodarzy posiadają pewne zapasy, reszta formalnie głoduje. Oto przykład potraw spożytych w dniu spisu (28 czerwca): nr 13 – rano: chleb z wodą, – w południe: borówki z mlekiem, – wieczorem: nic [Krysztofik 1939, ss. 221–222].
[3] Kraina historyczno-geograficzna położona na terenie Belgii, Francji i Holandii wzdłuż Morza Północnego. W okresie od XII do XV wieku była najbogatszą i najgęściej zaludnioną częścią Europy oraz największym ośrodkiem gospodarczym kontynentu.
[4] Więcej: Sobczyński T. 2021, Ile zwierząt na hektarze? „Wieś Kujawsko-Pomorska” nr 237, ss. 36-41.

Źródła:
Adamowski Z., 1973. Podstawy ekonomiki i organizacji przedsiębiorstw rolnych. PWRiL, Warszawa, 1-619.
Andreae  B., 1974. Ekstensywnie organizować – intensywnie gospodarować. PWRiL Warszawa, 1-121.
Blohm G., 1969. Nowe zasady prowadzenia gospodarstw. PWRiL, Warszawa, 1-167.
Könnecke G., 1974. Zmianowanie. PWRiL, Warszawa.
Krasowicz S., 2009. W Polsce powinno dominować rolnictwo zrównoważone. [w:] Harasim A./red./, Przyszłość sektora rolno-spożywczego i obszarów wiejskich, IUNG-PIB, Puławy, 21-38.
Krysztofik W., 1939. Gospodarstwa karłowate w świetle ankiety losowej. Biblioteka Puławska, Seria Prac Społeczno-Gospodarczych nr 84, Warszawa, 1-307.
Runowski H., 2009. Badania mikroekonomiczne w sferze agrobiznesu w Polsce. RNR seria G, t. 96, z. 2, 22-31.
Sobczyński T. 2015, O konieczności intensyfikacji produkcji rolniczej i wdrażania zasad zrównoważonego rozwoju. [w:] Czyżewski A., Klepacki B. /red./, Problemy rozwoju rolnictwa i gospodarki żywnościowej w pierwszej dekadzie członkostwa Polski w Unii Europejskiej. IX KEP, PTE Warszawa, 130–153.
Styś W., 1936. Wpływ uprzemysłowienia na ustrój rolny. Towarzystwo Naukowe Lwów, 1-259.

 

Fot. pixabay.com 

 


 

Tadeusz Sobczyński

Główny specjalista ds. ekonomiki

Dział Ekonomiki i Zarządzania Gospodarstwem Rolnym